Dualistyczny „fundamentalizm” Konecznego podkreśla niechęć au­tora do współczesnego mu biologicznego, ą zatem opierającego się na monistycznej koncepcji nauki i świata, stanowiska wobec historii. Konecznemu chodzi o    odrzucenie metodologii nauk przyrodniczych w humanistyce, m.in. z racji jej an- tynaturalistycznego oraz antypsychologicznego programu (por. Pucek, 1990: 157). Posługując się pojęciem dualizmu, dokonuje pewnego sztucznego zabiegu, który ma na celu podkreślenie wymiaru duchowego człowieka i specyfiki jego poznania, ale pozbawionego cech platońskich. Samo pojęcie dualizmu nie jest tu właściwe, a proponowany przez Kazimierza Ajdukiewicza podział na dualizm skrajny (Pla­ton, św. Augustyn) i umiarkowany (Arystoteles, św. Tomasz) raczej utrudnia niż po­maga zrozumieć istotę różnicy. Tomasz, a za nim Koneczny, oddziela duszę od cia­ła po to, aby ukazać ich właściwości i zależności, a w konsekwencji jedność, jaką stanowi człowiek. Ciało jest czynnikiem, bez którego dusza ludzka nie mogłaby re­alizować swojego istnienia. Z zespolenia obu tych „niekompletnych substancji po­wstaje „kompletna substancja, jaką jest człowiek”: „dusza i ciało mają więc tylko jedno istnienie; jest to istnienie całej złożonej jedności dostarczane przez duszę. Tak więc jedność człowieka nie polega na jakimś dopasowaniu składających się nań części, lecz jest jednością samego aktu jego istnienia”.

Po drugie, to, co nie stanowi istoty cywilizacji, podlega postępowi, można i trzeba doskonalić pewne zasady i reguły, gdy zmieniają się warunki życia w obrębie jednostki i w obrębie zbiorowości. Właściwość tę wyraża koneczniań- skie rozumienie historyzmu czynnego. Po trzecie wreszcie, cywilizacja poprzez swoje właściwości Jest praktykowanym światopoglądem, czyli stosowaną wie­dzą o człowieku i jego świecie, o wartościach, które nadają sens życiu, i o narzę­dziach umożliwiających osiąganie tego, co godne starań, ponieważ jest warto­ścią” (Bardziej, Goćkowski, 1997: 107). Owa „stosowna wiedza o człowieku” leży u podstaw koneczniańskiej teorii cywilizacji. Zrozumienie natury bytu ludzkiego stawia człowieka w centrum bu­dowanej historiozoficznej perspektywy, jaką konstruuje Koneczny. Osoba ludz­ka jest bowiem dla niego jedynym właściwym podmiotem wszelkich wymiarów ludzkiej działalności.Koneczny buduje swoją teorię cywilizacji na fundamencie dualizmu, toteż podkreśla istnienie dwóch substancji, materialnej i duchowej, z których składa się rzeczywistość.

Koneczny definiuje cywilizację jako metodę ustroju życia zbiorowego. Ma ona pozycję nadrzędną wobec kultury, może się bowiem w obrębie jednej cywi­lizacji mieścić wiele kultur, które są dla Konecznego wyrazem odmian cywili­zacyjnych nie łamiących samej metody ustroju życia zbiorowego, np. kultura niemiecka w cywilizacji łacińskiej. Zaznacza jednocześnie, iż kultura jest pier­wotna wobec cywilizacji. Najpierw więc małe zrzeszenie tworzy własną kultu­rę, emanując nią na zewnątrz. Główne zaś kanony tej kultury, należące do brau- delowskiej „historii długiego trwania”, oparte na stosunku do trójprawa (prawo familijne, spadkowe i majątkowe) i pięciu kategorii bytu, upowszechnione wśród innych społeczności tworzą ponadkulturowe zrzeszenie, jakim jest cywi­lizacja. Dlatego też pojęcie cywilizacji jest dla niego z rzędu abstrakcyjnych, w sposób bowiem materialny wyraża się cywilizacja w życiu zbiorowym tylko przez zbiór kultur o wspólnych zasadach. Analizując definicję cywilizacji, jaką proponuje Koneczny, możemy uwypuklić właściwości każdej cywilizacji. Po pierwsze, każda cywilizacja jest statyczna w obrębie struktury i dynamiczna ze względu na ciągły proces, który, pomijając ułomność pewnych struktur, zapew­niony jest dążnością do rozwoju według własnych, ukształtowanych i akcepto­wanych formuł.

Koneczny usta­la hierarchię zależności, co pozwala mu zracjonalizować „ducha praw , będącego właściwym punktem odniesienia dla wszelkich prób konstruowania nowych zasad współżycia bądź wprowadzania w nich zmian, zarowno na poziomie jednostki, jak też globalnie na poziomie społeczeństwa i jego relacji do państwa.Model społeczeństwa obywatelskiego Konecznego jest logiczną konsekwen­cją określonej wizji człowieka i jego społecznych funkcji. W pracy owa logicz­na konsekwencja zostanie odwrócona, gdyż całość podlega reżimowi, jaki narzu­ca holistyczny paradygmat „nauki o cywilizacji”, ukazujący najpierw wielkie struktury, jakim są cywilizacje, następnie kultury w ramach cywilizacji, w dalszej kolejności zaś społeczeństwa i ich obywateli. Jest to zabieg ułatwiający opis, hie­rarchia systematyzująca, nie zacierająca hierarchii genetycznej, w której czło­wiek, owo centrum stworzone, jak rozumiał Koneczny, na obraz i podobieństwo Boga, stoi zawsze na pierwszym miejscu wszelkich rozważań o dziejach świata -jest to wyraz chrześcijańskiej antropologii, pod której wpływem był Koneczny.

STWORZONE KATEGORIE

Ta per- sonalistyczna wykładnia człowieka upodmiotowionego wskazuje jednocześnie na nierozłączność osoby ludzkiej ze wspólnotami, w których obrębie się uspołecz­nia, które odkrywa, współtworzy i w tym procesie współkreowania wyznacza swoją odrębność i oryginalność, własną drogę do prawdy, dobra i miłości w …

 

POSTRZEGANIE AKTYWNOŚCI OBYWATELSKIEJ

Postrzeganie aktywności obywatelskiej wiązało się z przekonaniem o nie- odzowności reanimowania określonych cnót obywatelskich, bez których, jak są­dził, nie ma możliwości „stabilizacji ustroju i jego naprawy” (Bokajło, 1996: 72). Toteż osią niniejszego artykułu jest teza, iż aktywistyczna koncepcja osoby lu­dzkiej …

 

WAGA KONCEPCJI

W tradycji liberalnej, wywodzącej się od Johna Loc- ke’a, „wykrystalizowało się indywidualistyczne i instrumentalne rozumienie ro­li obywatela, natomiast w tradycji republikańskiej nauki o państwie, powołującej się na Arystotelesa, ukształtowało się jej rozumienie komunitame i etyczne […]. Zgodnie z pierwszą interpretacją …

 

ZGODNIE Z INTERPRETACJĄ

W tradycji liberalnej, wywodzącej się od Johna Locke’a, „wykrystalizowało się indywidualistyczne i instrumentalne rozumienie ro­li obywatela, natomiast w tradycji republikańskiej nauki o państwie, powołującej się na Arystotelesa, ukształtowało się jej rozumienie komunitame i etyczne […]. Zgodnie z pierwszą interpretacją jednostki …

 

DUCH PRAW

Jednocze­śnie coraz częściej zdajemy sobie sprawę z charakteru „ducha praw”- w rozumie­niu Monteskiusza – jaki panuje w polskiej rzeczywistości. Uzmysławia on nam, iż współcześnie mamy do czynienia nie z budowaniem na nowo, ale odtwarza­niem społeczeństwa obywatelskiego, miało ono bowiem w …

 

AKTYWNOŚĆ OBYWATELSKA

Tak, jak prawo nie może nakazywać aktywności obywatelskiej, tak też nie może ono nakazywać „bycia pasywnym obywatelem”. Żadna z tych postaw nie jest ani miernikiem stosunku jednostki do swoich praw podmiotowych, ani też kryterium jej „dojrzałości” do współuczestnictwa w libe­ralnej …